Ogłoszenie

#1 2011-08-05 22:44:41

 kreVVeta

http://i.imgur.com/5lRhRyE.png

15531509
Skąd: Siedlce
Zarejestrowany: 2011-04-10
Posty: 403
Punktów :   
Pojazd: Benzer Aston 125/50
Wiek: 17

Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

Do stworzenia tematu zachęciła mnie dyskusja w temacie: http://www.zetka50.pun.pl/viewtopic.php?id=715&p=3 nt. kwestii prawnej posiadania pojazdu z większą pojemnością, zarejestrowanego na 50ccm. PickNick prosił o to żebyśmy nie offtopowali tam, więc stworzyłem ten temat. Pozdrawiam i zachęcam do dyskusji.

  Chyba nie muszę pisać że teoretycznie taka jazda jest nie zgodna z przepisami bo to chyba oczywiste ale jeśli chodzi o to co za to grozi i jakie jest prawdopodobieństwo zmierzenia się z konsekwencjami to:
Jeśli mowa o problemach z ubezpieczycielem:

Slawkowski napisał:

a jeśli mowa o OC, to jeżeli jesteś sprawcą to SZKODĘ POSZKODOWANEGO POKRYWA TWÓJ UBEZPIECZYCIEL Z TWOJEGO OC (na tym właśnie polega ubezpieczenie od Odpowiedzialności Cywilnej), jeżeli ktoś by Ci udowodnił, że masz większą pojemność niż w dowodzie (za jaką płacisz składkę) i dotarło by to do Ubezpieczyciela to jesteś Gościu w dupie, bo tak jakbyś nie miał ubezpieczenia.

Zgadzam się, że jak ktoś by mi udowodnił że mam większą pojemność to miałbym spory problem ale kto by mi to i w jaki sposób udowodnił?
  Rzeczoznawca z firmy ubezpieczeniowej przy wypłacie z OC (wypadku z twojej winy), pokrywającej szkodę kogo innego, raczej nie ma powodu oglądać twojego pojazdu, kiedy załatwiałeś sprawę kolizji z policją, bo tak wszystko jest udokumentowane przez nich i nie ma potrzeby sprawdania. W momencie kiedy spisujecie umowę i uznajecie w tym wypadku twoją winę i załatwiacie to sami wtedy możesz liczyć na wizytę u ciebie pana z firmy ubezpieczeniowej w celu sprawdzenia czy nie jest to próba wyłudzenia od firmy pieniędzy z twojego OC na naprawę auta znajomego który np. przy*ebał na parkingu w słup a nie ma wykupionego AC. Jeśli nawet przyjdzie to tylko zobaczyć stan pojazdu i zobaczyć czy ślady wypadku są zgodne ze śladami na samochodzie w tym wypadku poszkodowanego, a nie gapić się jaki masz cylinder czy silnik... no chyba że oni specjalnie szukaliby wymówek to wtedy możnaby mieć problem jakby zobaczyli silnik 125 a płacone było ubezpieczenie na 50. W takiej sytuacji sprawa pewnie nie szłaby na policje, po prostu musiałbyś sam zapłacić szkodę, zamiast ze swojego OC.
  W wypadku wypłaty z AC jest trochę gorzej, bo chłopaki z ubezpieczeń muszą dokonać oględzin twojego sprzętu. Mają też wsześniejsze zdjęcia pojazdu bo jak ubezpieczałeś to trzeba było zdjęcia donieść (przynajmniej tak u mnie było), więc w przypadku wymiany silnika na większy można mieć rzeczywiście problem, bo nawet jeśli ubezpieczyciel się nie zna na pojemnościach i nie zauważy to przecież może porównać owe zdjęcia z obecnym stanem pojazdu. Przy zmienionym cylindrze, jeśli nie ma na nim wybite 70 czy 80ccm a nic lub 50ccm, to nawet w takim przypadku można się ratować stwierdzeniem że to 50 ccm tylko cylinder ci się zepsuł i musiałeś na nowy wymieniać, a były tylko takie. Chodzi mi o to jak byś miał założony np. czarny a wcześniejszy - ten co był założony na zdjęciach srebrny. Jeśli cylinder był taki sam z wyglądu tylko niewiele większy najprawdopodobniej nie było by najmniejszego problemu, bo rzeczoznawca nie przyszedł po to żeby to sprawdzać i najzwyczajniej nie przywiązałby do tego uwagi.
  W każdym razie rzeczoznawca nie zjawia się u ciebie 5 min. po wypadku tylko wtedy kiedy się z tobą umówi, a wtedy masz kupę czasu na wymontowanie tego i wsadzenie starego cylindra/silnika i uniknięcie jakichkolwiek niezgodności, co generalnie jeśli nie pozbyłeś się starego cylindra/ silnika, eliminuje zagrożenie.
 
Co do problemów z policją:
  Z policją w zasadzie jest gorzej bo zawsze jeśli chodzi o ubezpieczenia masz ewentualny czas na wymianę cylindra czy silnika na oryginalny, a tu musisz liczyć na szczęście, że się nie skapną. Jak na zmienianym cylindrze nie masz wybite 70 czy 80 to nie będzie żadnego problemu bo jeśli by byli podejrzliwi a będziesz szedł w zaparte że to 50ccm, na żadne badanie techniczne bezpodstawnie cię nie wyślą. Jeśli cię jednak jakimś cudem tam wyślą to nie wiem jak to będzie przebiegać tzn. nie wiem jaki masz czas na pokazanie się tam itp. więc powiedzmy żę pozostawie to bez komentarza, ale jeśli nie zabierają ci motoru  Za to zmiana całego silnika to nieporównywalnie większe ryzyko bo podczas kontroli przy odrobinie pecha i spotkania wścibskich policjantów możesz "wpaść" bo numery silnika się nie będą zgadzać z tymi co masz w dowodzie. Podczas wypadku wiem że policja niezbyt skupia się na kontroli twojego pojazdu tylko na ustaleniu przyczyny, sprawcy itp. dlatego już większe ryzyko że "przypał" ze strony policji będziesz miał podczas kontroli, nie przy wypadku. Takie jest przynajmniej moje zdanie. A jeśli już się wpadnie po wypadku z tym 125 to pewnie sprawa pójdzie do ubezpieczyciela również i wypłaty już się nie dostanie.
  Moje wnioski:
  Co do wymiany samego cylindra to w sumie dość bezpieczna sprawa, jeśi masz na nim wybite 50ccm, lub nie masz niczego.
  Co do wymiany całego silnika na 125 jest już troche krucho bo problem można mieć i podczas kontroli i podczas wypadku, i to spory, ale można jeździć ryzykując bo przecież nie zawsze każdy musi ci sprawdzać numery silnika, jeśli cała reszta wygląda jak 50ccm. Wszystko zależy od farta.

Zapraszam do kontynuowania dyskusji i mam takie jedno pytanie: Czy po wymianie silnika możnaby w nowym silniku zamazać jakoś te wybite numery, żeby uniknąć w przypadku kontroli niezgadzających się numerów z numerami z dowodu? I co w takiej sytuacji by zrobili policjanci, jeśli zobaczyliby zamazane numery?

Ostatnio edytowany przez kreVVeta (2011-08-06 16:42:34)

Offline

 

#2 2011-08-05 23:00:01

Roztentegowywacz

Gość

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

Od jakiegoś czasu numer silnika nie jest wbijany w dowód, bo jest to część wymienna. Jeśli jedzie się w gronie takich samych motorów, i inni mają normalne, oryginalne silniki, to ty będziesz się najbardziej rzucał w oczy policji, bo będzie on "masywniejszy". Jak już było wspomniane w innym temacie, to samo rozblokowanie ZetKi równa się z nieklasyfikowaniem jej do grona motorowerów, ponieważ przekracza ona wtedy już te 45 km/h. Więc czy jeździć odblokowaną, czy z cylindrem np.80 ccm to już wtedy nie gra roli, bo jak Cię namierzą, to i tak masz przechlapane. Więc sprawa ma i plusy i minusy. Oprócz jakiś tam badań dotyczących potwierdzenie zmiany cylindra/silnika mogą Ci jedynie dopwód rej. zabrać i wręczyć mandat w wysokości 500 zł za brak prawa jazdy (kat. A; A1)

 

#3 2011-08-06 02:51:11

 kreVVeta

http://i.imgur.com/5lRhRyE.png

15531509
Skąd: Siedlce
Zarejestrowany: 2011-04-10
Posty: 403
Punktów :   
Pojazd: Benzer Aston 125/50
Wiek: 17

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

Akurat ci powiem że jazda 50 ccm odblokowaną a jazda 125 rejestrowaną na 50 to jest spora różnica z punktu widzenia policji, powiem tak ja prawie nigdy nie spotykam w mieście zablokowanych skuterów bo to jednak widać, jazda max 45kmh blokuje wyraźnie ruch. Ostatnio gadałem z policjantem, nie żadnym znajomym czy coś ale siedzieliśmy ze znajomymi na ławce przy ulicy a obok na chodniku stał mój Bezner Aston i kumpla Piaggio Vespa, i przechodził mundurowy który nas zagadnął nawet nie pamiętam jak, ale chyba powiedział coś żebyśmy uważnie jeździli bo kierowcy nie zauważają jednośladów i coraz więcej wypadków. Coś tam zapytał za ile tą Vespę kupił itp. itd.  Potem spojrzał spojrzał na Astona i od razu pyta "A to 125ccm jest?". Ja mu odpowiedziałem, że to 50ccm, to powiedział że nie wygląda ale spytał ile to jedzie to powiedziałem że ok. 70kmh to spytał czy blokad nie ma, to rzuciłem wprost że bez blokad jeżdżę, bo nie ma sensu jazda 45kmh bo to blokuje ruch. Jego to w ogóle nie zdziwiło, powiedział tylko że teraz to prawie wszyscy jeżdżą bez blokad i policja przymyka na to oko. Coś tam jeszcze pogadał i poszedł.

A co do tematu to jak nr silnika nie jest wbity w dowód to teoretycznie zmiana silnika nie jest aż tak niebezpieczna. Nie wiem czy na silnikach nie ma wybitego "125cm3", ale tego też dałoby chyba radę się pozbyć. Licznik masz do 80kmh, cylinder wcale nie taki dużo większy, a reszta wygląda na 50ccm. Bez przeglądu w takim razie nic ci nie udowodnią, a w razie wypadku też myślę że wysyłanie cię na przegląd by sobie darowali. Co do ubezpieczyciela to tak jak pisałem przy wypłacie OC nikogo nawet z rzeczoznawców u ciebie nie będzie, a przy twojej szkodzie i pociągnięciu tego z AC lub z czyjegoś OC zawsze możesz silnik zmienić spowrotem zanim zjawi się u ciebie rzeczoznawca.

Offline

 

#4 2011-08-06 10:43:24

 Slawkowski

http://i.imgur.com/rGxTz7E.png

Skąd: Gorzów Wlkp.
Zarejestrowany: 2011-03-10
Posty: 2842
Punktów :   26 
Pojazd: Zetka+,K125,C5 2.0 HDi,Qubo1.3
Wiek: 41
WWW

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

jak już zakładasz nowy temat i przenosisz posty z innego tematu to przenoś je wszystkie, a nie wyrwany cytat.

powiem Ci tylko, że za krótko żyjesz i za mało wiesz i pisząc swoje fantazje możesz komuś (najczęściej dzieciakom w Twoim wieku) namieszać w głowie i zrobić im kuku.

kozakiem się jest do czasu, i jak Ci napisałem, do czasu, aż nie będziesz uczestnikiem poważnego wypadku, po którym ktoś np. "wyląduje na wózku", wtedy swoje teorie "o zmianie silnika zanim zjawi się rzeczoznawca" itp. bzdury możesz włożyć w d... proponuję Ci wrócić do tematu gdzie rozpoczęła się dyskusja i jeszcze raz na spokojnie sobie ją przeczytać http://zetka50.pun.pl/viewtopic.php?id=715&p=4

i czasami posłuchaj starszych, którzy troszkę mają większe pojęcie od Twojego oparte na doświadczeniu, a nie na dyskusjach z kolegami na trzepaku.

Pozdrawiam i powodzenia.

Offline

 

#5 2011-08-06 17:28:44

Roztentegowywacz

Gość

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

W pełni zgadzam się z @Slawkowski. Po prostu jest to nielegalne. Jak mnie policja raz złapała jak jechałem ~60 km/h to mnie chcieli na diagnostykę zaciągnąć i nie to, że na drugi dzień, tylko od razu. Jeżeli chcesz, to kombinuj na własne ryzyko, tylko później nie miej do nikogo pretensji.




kreVVeta napisał:

[...] Potem spojrzał spojrzał na Astona i od razu pyta "A to 125ccm jest?". Ja mu odpowiedziałem, że to 50ccm, to powiedział że nie wygląda ale spytał ile to jedzie to powiedziałem że ok. 70kmh to spytał czy blokad nie ma, to rzuciłem wprost że bez blokad jeżdżę, bo nie ma sensu jazda 45kmh bo to blokuje ruch. Jego to w ogóle nie zdziwiło, powiedział tylko że teraz to prawie wszyscy jeżdżą bez blokad i policja przymyka na to oko. Coś tam jeszcze pogadał i poszedł. [...]

Bujda na resorach, Policja tylko czeka na okazję, żeby Ci koło dupy zrobić. Wieczorynka o siódmej, ale tam chyba Twojego postu nie przeczytają, bo nawet dzieci ze śmiechu padną

A poza tym osrał byś się gdybyś zobaczył policjanta w mundurze po przyznaniu się do prawdziwej prędkości.

Ostatnio edytowany przez Marecki94 (2011-08-06 17:32:59)

 

#6 2011-08-06 17:44:06

 kreVVeta

http://i.imgur.com/5lRhRyE.png

15531509
Skąd: Siedlce
Zarejestrowany: 2011-04-10
Posty: 403
Punktów :   
Pojazd: Benzer Aston 125/50
Wiek: 17

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

Tak, wiem mam 16 lat, zerowe pojęcie o świecie, do tego myślę że pozjadałem wszystkie rozumy, ale cóż, taki wiek, zresztą mam prawo wyrażać moje zdanie na ten temat a świadomość konsekwencji jakie mogą spotkać już mam, bo uwierz że tamten wątek czytałem kilkukrotnie, żeby sformuować moje poprawki. Ludzie wstawiają większe cylindry, silniki itp. wiem z własnego doświadczenia bo sam znam wiele takich osób, a w internecie również sporo się o tym czyta, i jakoś nie słyszy się o tym żeby ktoś miał przewalone z tego powodu, że wstawił sobie większy cylek czy nawet silnik. Zawsze jest ryzyko, bo jak kogoś potrącisz jadąc 60kmh na pasach bo ci wyszedł sekundę wcześniej nie patrząc czy coś jedzie, a on upadając za*ebie głową w krawężnik i umrze, to też możesz dostać parę lat i kilkadzeisiąt tysięcy na odszkodowanie dla rodziny, za to że jechałeś na odblokowanej 50ccm, która nie była już motorowerem tylko motocyklem z teorii prawa, a nie miałeś prawka a1 lub a. Możesz, bo jego wpływowa rodzina może ci tego nie odpuścić i zrobić wszystko żeby cię udupić. Różne rzeczy się zdarzają, ale to chyba nie znaczy, że trzeba się wszystkiego bać i do bólu przestrzegać prawa.

A moje teorie na temat zmiany silnika zanim zjawi się rzeczoznawca dotyczą raczej mniej poważnych stłuczek kiedy to nikomu nic się nie stało, a np. chcesz zdobyć pieniądze ze swojego AC, a wymianę silnika na stary traktujesz jako środek zapobiegawczy w razie czego, jak by się komuś coś nie zgadzało. Absolutnie nie chodzilo mi o to że od tak możesz to zrobić w każdej sytuacji, unikając jakichkolwiek konsekwencji. Czasem po prostu nie da się czegoś uniknąć ale ile osób zmienia a ile jest takich przypadków, jak opisałeś to już dwie o niebo różne rzeczy.

Co do kopiowania tekstów z tamtego tematu, uznałem, że wystarczy link, jak ktoś chce to tam może je przeczytać.

Ty mi cały czas piszesz, jak pechowo może się skończyć wymiana silnika, a ja jak najbardziej się z tym zgadzam bo ryzyko zawsze istnieje, tylko prawdopodobieństwo wypadku z tak tragicznym skutkiem jak pisałeś jest niewielkie, a mnóstwo osób jeździ na "sfałszowanym dowodzie" i jakoś nikt im nic z tego powodu nie robi. Takie jest moje zdanie na ten temat, ty masz swoje i uważam że taka dyskusja niekoniecznie ma sens. Myślę, że powinniśmy raczej ustalić co konkretnie grozi i w jakiej sytuacji, bo temat właśnie o tym jest a póki co to sie dowiedzieliśmy tylko że można mieć prze*ebane.

Offline

 

#7 2011-08-06 20:58:16

 Grabar

http://img829.imageshack.us/img829/8978/zasx.png

Skąd: Zabrze
Zarejestrowany: 2011-04-21
Posty: 675
Punktów :   
Pojazd: CRS 50 / Rieju RRX

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

Tak naprawdę za bardzo nie wiem po co ta dyskusja. Już dawno było powiedziane co grozi i za co. 500 złotych kary i brak ubezpieczenia za odblokowanie/większy cylek/większy silnik, i raczej nic więcej w tym temacie nie ustali. Oczekujesz że ktoś udzieli Ci "błogosławieństwa" i będziesz mógł wstawić sobie silnik bez konsekwencji ? Ryzyko jest zawsze, małe bo małe ale jest. Znam kilka osób które nie odblokowało sobie maszyn bo w razie czego chcą żeby wszystko było legalnie. Co prawda nie wiem co trzeba zrobić aby ktoś to sprawdził, bo tak naprawdę nikt nie wysyła na hamownie pojazdu po wypadku, a nikt ci silnika nie rozmontuje i pojemności nie sprawdzi bo wtedy ty możesz zażądać wysokiego odszkodowania. A jeśli złapią cię że jedziesz więcej niż 45, zazwyczaj tylko zabierają dowód, i musisz zrobić przegląd a potem dowód odebrać w wydziale komunikacji, i to jest cała filozofia. To jest twoja decyzja, a w razie czego twój problem. A co do sfałszowanego dowodu nikt Cię o to raczej nie oskarży. W dowodzie jest wyraźnie napisane że wszelkie zmiany w dowodzie trzeba zgłosić w ciągu 30 dni. A kto ci udowodni że nie zrobiłeś tego wczoraj, czy tydzień temu ?


http://img827.imageshack.us/img827/3104/userbaracrs.png

Offline

 

#8 2011-08-06 23:24:17

 CzaQQ

http://i.imgur.com/5lRhRyE.png

7473259
Skąd: Tarnowskie Góry
Zarejestrowany: 2010-12-09
Posty: 886
Punktów :   14 

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

a ja powiek inaczej. sluchajcie zetka wazy te 110kg czyli tyle co nic, przy 80km/h telepie i cala sie trzesie, po co ci wiec silnik 80ccm czy 125ccm? skoro przy 50ccm na odblokowaniu przy plenym ganzie masz zero kontroli nad pojazdem? wjechales keidys zetka przy tkaiej predkosci na dziure/kamyk/rozlany jakis plyn badz olej nad rodze? wiesz co sie wtedy dzieje? radze ci nie sprawedzac, a wy przejechaliscie zetka po 2-3k kilometrow i myslicie ze dupny uczestnik ruchu drogowego sie znalazl. zeby powiedziec o sobie ze potrafie COKOLWIEK muszisz przejechac conejmniej 5k albo nawet 8k kilometrow, przezyc duzo sytuacji podbramkowych, nauczyc sie z nich wychodzic i wiele rzeczy sie anuczyc. toz e amsz pieczatke "zdano" i podpis na karcie nie znaczyz e umiesz bo teoria a praktyka to 2 riozne rzeczy. napsize na przykladzie artykulu z strony www.scigacz.pl ktory keidys rpzeczytalem. rodzice kupujea dziecku skuterek, dziecku predkosc 45km/h oczywiscie szybko sie znudzi, potem uslyszy od swoich "madrych" kolegow co to da sie zrobic i jakz eby tos zybciej jechalo. czesto jeszcze przed dotarciem masa dzieciakow juz ma podblokwoane/przerobione skutery tak ze 80km/h wyciagaja z palcem w dupie. potem ejdzie taki rpzez miasto i ma tlyko 2 pozycje gazu: ptwarta na maks lub wgl zamknieta przpustnica. nie potrafi jechac na polowie gazu za samochodzem tylko musi podjezdzac i odzjezdzac bo che zaszpanowac. potem rodzice daja kase zeby sobie zatankowal i nawet nie wiedza ze to jedzie mu 80km/h pocz ym dochdozi do wypadku, dziecko nie zyje i roazice mwoia: jak to sie stalo? przeciez to ejdzie tylko 45km/h?! jak to mozliwe? dobra, ok. ludzie chyba nawet sobie nie zdaja z potegi predkosci 50km/h przy zderzeniu samochodem w pionowa sciane z tej predkosci jezeli z tylu nie ma sie zapietych pasow to wywiera sie nacisk na rpzedni fotel rowny 3 ton przy wlasnej wadze okolo 80kg (tak wiem to bylo w reklamach ale ejst to potwierdzone- www.google.pl) teraz wezcie sobie rolki- przeciez na to nie ma prawa jazdy ani nic, rozpedzcie sie na nich do 10km/h i wjedzicie w poionowa sciane z rekami wyprostowanymi dog ry. mam pytanie- bolalo?!

Offline

 

#9 2011-08-06 23:51:22

 PickNick

http://oi58.tinypic.com/nbviuo.jpg

Zarejestrowany: 2010-11-12
Posty: 2630
Punktów :   17 
Pojazd: Yamaha fz1 Fazer

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

Zetka jest standardowo 125 i zachowuje się na drodze lepiej niż ybr 125, więc nie wiem, w czym problem...

Offline

 

#10 2011-08-07 01:44:47

 Xenon

http://i.imgur.com/5lRhRyE.png

12373289
Skąd: Krasnobród/Zamość
Zarejestrowany: 2010-11-19
Posty: 549
Punktów :   
Pojazd: Romet ZK+ 50/125/150
Wiek: 18

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

Jak pompujecie opony na 3 atmosfery no to nic dziwnego:) minimalny dołek bd czuć;p ja tam przy 90km/h malo co czuje doły chyba że są już wyboje ale to całkiem inna sprawa;p
Każdy ma gdzieś jazde 45km/h na zablokowanym motorze dobrym rowerem tyle pojedzie;p.A co do silników to zależy gdzie kto mieszka i od policji ;p umnie np nie sprawdzaja silników;p No i trzeba uważać żeby Cie nie namierzyli że prujesz np 90km/h wtedy to juz dupa;p


Przebieg:24000km+

Offline

 

#11 2011-08-07 02:28:03

 kreVVeta

http://i.imgur.com/5lRhRyE.png

15531509
Skąd: Siedlce
Zarejestrowany: 2011-04-10
Posty: 403
Punktów :   
Pojazd: Benzer Aston 125/50
Wiek: 17

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

CzaQQ Nie ma chyba sensu gadać o tym jak niebezpiecznie w ogóle jest jeździć, bo najlepiej to w ogóle zejść z jednośladu i chodzić na piechotę. Ryzyko zawsze jest niezależnie jakim motocyklem/motorowerem jeździsz. Kwestią osobistą jest czy chcesz latać na zablokowanej 50, 125/50 czy nawet 600 bez prawka bo tak też można... Ja przejechałem 3200km i uważam że jazdę już opanowałem wystarczająco, żeby pokusić się o większą pojemność, bo 50ccm mi nie wystarcza, a chciałoby się więcej wycisnąć. Są też osoby które nigdy nie posiadały skutera/motoroweru a robią prawko kat. A, na start kupują R1 i jakoś nadal żyją.

Offline

 

#12 2011-08-07 03:09:27

 Hunt

http://i.imgur.com/5lRhRyE.png

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2011-04-23
Posty: 223
Punktów :   
Pojazd: Benzer Aston 50
Wiek: 25

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

kreVVeta napisał:

Ja przejechałem 3200km i uważam że jazdę już opanowałem wystarczająco, żeby pokusić się o większą pojemność, bo 50ccm mi nie wystarcza,

Oj, nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz. 3k km to jak nic...samochodem przejechałem już ponad 200k km a i tak wiem, że mam jeszcze wiele braków i nie widze siebie w 300 konnym tylno-napędowym aucie. Podobnie jest z moto. Też mam przejechane ok. 3200 km i uważam, że jak na "opanowanie jazdy" to zdecydowanie za mało.
Wiem, że chciałoby się szybciej, ale czasem lepiej dłużej i wolniej, a pewniej. Przejedź drugie tyle i kombinuj przesiadkę na 125


Benzer Aston 80,rok produkcji 2010
http://polskajazda.pl/Motocykle/Benzer/Aston-50/121158
Data zakupu 16.02.2011
przebieg: 6712 km

Offline

 

#13 2011-08-07 04:01:56

Roztentegowywacz

Gość

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

kreVVeta napisał:

CzaQQ Są też osoby które nigdy nie posiadały skutera/motoroweru a robią prawko kat. A, na start kupują R1 i jakoś nadal żyją.

Żyją bo myślą...a jak ty chcesz zmieniać silnik z 50 na 125 po przejechaniu 3k km, bo myślisz, że już umiesz jeździć na tyle dobrze, że z każdej opresji wyjedziesz. Zrób prosty test. jak będzie padał deszcz to znajdź równy asfalt, rozpędź się do 80 km/h i zablokuj najpierw tylne koło, a później przednie, a później oba na raz. Zobaczymy, jak dziarsko wyjdziesz z poślizgu "wielki motocyklisto". Jak wyje*iesz orła, to później nie miej pretensji do nikogo innego jak do samego siebie, bo przecież już tak doskonale jeździsz, że 80 km/h Ci nie wystarcza. Ja po przejechaniu 4500 km nie byłbym jeszcze gotów usiąść na np. Hondę NSR 125, bo zabiłbym się przy pierwszej chu*owe sytuacji na drodze przy 110 km/h.

 

#14 2011-08-07 12:46:47

shad0v

http://i.imgur.com/YzRVJ7Y.png

Zarejestrowany: 2011-04-06
Posty: 69
Punktów :   
Pojazd: Zetka 50 Classic

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

Ja tez sie dolacze do dyskusji ...
Moją edukację motocyklową na zetce przypłaciłem po kilkuset km glębą na deszczu i wybiciem barku który rehabilitowałem kilka miesięcy...
Był to naprawdę bolesna nauka tego, co się może stać, trochę czasu zajęło mi choćby przekonanie się do jeżdżenia ponownie, teraz unikam jak ognia jeżdżenia na deszczu - w prognozie jest deszcz? Jadę do pracy autobusem.
Kupiłem porządna kurtkę motocyklową , jeżdżę ostrożnie i poświęcam 2x więcej uwagi jezdzie, niż wcześniej. Mam przejechane nieco ponad 1000km - jeżdżę do pracy, na krótkie dystanse, trudno jest tu "nabić licznik" jeśli nie mam czasu na długie wyjazdy.

I wiem jedno - nim się kiedykolwiek przesiądę na cokolwiek większego - nauczę się dobrze jeździć zetką, bo już prędkośc 50-60km może człowieka zabić, a conajmniej ciężko poturbować. Chyba że dla kogoś życie nie gra roli to proszę bardzo.
Po to wymyślono takie przepisy i po to są blokady, żeby np nastolatek na przecinaku nie zabił nie tylko siebie, ale i kogoś na drodze. Miałem kiedyś dobrego znajomego który "chojraczył" i zginął na miejscu pod kołami samochodu - miał 20 lat i za mało doświadczenia - półlitrowa honda CBR i brak umiejętności zabiły go po miesiącu jeżdżenia. Jak ktoś lubi pogrzeby ... ja nie.

Offline

 

#15 2011-08-07 21:32:33

 CzaQQ

http://i.imgur.com/5lRhRyE.png

7473259
Skąd: Tarnowskie Góry
Zarejestrowany: 2010-12-09
Posty: 886
Punktów :   14 

Re: Większe cylindry / silniki - Kwestia Prawna

tak wiem z eryzyko istnieje i wlasnie widze sens pisania tego typu postow ale nie widze sensu twojego rpzeczytania go poniewazn nic z tego nie wywnioskowales. pozatym nawet jakbys szedl na piechote to ejst ryzyko z ecie ktos potraci,z awsze jest. ale mzona je zminimalizowac do pewnego stopnia i czuc sie bardziej pewnym nie robiac takich wlasnie rzeczy jak zmiana silnika na 125ccm po 3k przebiegu. skoro masz duze umiejetnosci jazdy (sam tak mowisz) to zapytam cie o rzeczy techniczne jakie powinno sie opanowac przy jezdzie na motocyklu. Po pierwsze opanowales do perfekcji miedzygaz, wiesz wgl co to jest? uzywasz tego? zeby opanowac do prefekcji miedzygaz trzeba sie go uczyc przez conajmniej 1k kilometrow. nastepnie wiesz co to przeciwskret? wiesz jak brac zakrety aby nie zlapac sie na "pulapke wawozu"? mysle ze te trzy podstawowe pojecia z dziedziny jezdzenia na motocyklu sa Ci nie znane. jezeli jakims dziwnym trafem naumiales sie meidzygazu i wykonujesz go prefekcyjnie, potrafisz opanowac moto na zakretach stosujac przeciwskret i wiesz jak brac zakrety aby sie nie zlapac na ww pulapke to zwracam honor. tylkoz epamietaj ze 50ccm a 125ccm to prawie dwa razy tyle i teoretycznie siadajac na wieksza pojemnosc uczysz sie od nowa, nie mwoie ze wszytskiego ale kilku rzecyz na pewno. Tak sa osoby ktore odrazu bioa duza maszyne i ucza sie zmienaic biegi na R1 czy cbr1000rr, ale to wlasnie rpzewqaznie tacy lduzie jezdza najostrozniej poniewaz gdy na placu raz wrzucil jedynke i lekko dal gazu a maszyna go odrazu wyrwala do przodu to taka osoba ma "szacunek" do takiej maszyny i nie bedzie zapierdalac bo sie poprsotu boi, przewaznie tkaie osoby sa swiadomi tego jak malo umieje albo ze nie umieja praktycznie nic, i wiecej jak 80km/h po glownej drodze nie pojada bo sie bd bali. jest jeszcze druga grupa osob ktora cos juz miala w przeszlosci np taka 50-tke po czy jezdzila na niej do 18-stki po czym zdala prawko i kupili sobiwe 600 i takie osoby siadajac na silniku duuuzo wiekszym czuja sie pewnie bo przeciez "skoro na 50-tce umiem to na 600 tez" tacy lduzie czesto nie znaja potegi mocy takieo silnika gdy ma 120KM i wazy caly pojazd 180kg mysla ze mzona sie rozpedzic do 200km/h i sie niczym nie przejmowac bo na 50-tce umieli. najczesciej po 3 lub 4 wyjezdzie takiej osoby ginie conajmniej 2 ludzi i motocykl oraz samochod w ktory wjechal z powodu braku umiejetnosci czyli np zalapal sie na pulapke wawozu, zostaje przewieziony na zlom do kasacji. dlatego bardziej boje sie takich osob jak Ty ktorzy przejechali na 50-tce 3k kilometrow i juz chca zapierdalac bo im sie cos stanie jak nie pojedzie 100km/h ni osob ktore na sowje pierwsze moto wybralo R1 czy cbr'ke poniewaz oni maja swiadomosc z jaka moca sie spotykaja
 
odnosnie trzesacej sie zetki, tak wiem standardpowo to ejst 125ccm czyli juz troche wiecej wazy + do etgo zauwazcie ile sami wazycie ja 70kg czyli tyle co nic przy wadze zetki oraz ile amcie benzyny bo pelny bak to 10kg wiecej, przejedzcie sobie na rezerwie przy wadze 70kg 80km/h po protsym asfalcie albo wezcie tzr'ke i pojedzcie nia 100km/h gdy sama tzr wazy mniej wiecej tyle co zetka. tym sie nie da kierowac bo to robi co chce, gdy wjezdzasz na dizure to zetka nad nia przelatuje.

Offline

 
Liczniki

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
choinki sztuczne abaart pogotowie kanalizacyjne w Łodzi Katalog stron